Czy Gadu-Gadu nieuczciwie zwalcza swoją konkurencję?
2009-04-28 • Kategoria: internet
Serwis InternetStandard.pl poinformował o ciekawej praktyce, której ofiarą stali się użytkownicy wciąż najpopularniejszego w Polsce komunikatora internetowego – Gadu-Gadu. Okazuje się, że filtr antyspamowy GG blokuje opisy, w których pojawiają się linki do stron z innymi komunikatorami.
Pierwsi problem zauważyli uczestnicy dyskusji na forum komunikatora AQQ. Niezależnie od tego, w jaki sposób by nie umieścić w opisie stanu użytkownika linków do stron aqq.eu oraz miranda-im.pl (spolonizowanej wersji multikomunikatora Miranda), żaden z użytkowników sieci GG nie będzie ich mógł zobaczyć. Oprócz tych niezależnych komunikatorów, ofiarą blokady stała się strona niezależnie rozwijanej wersji Gadu-Gadu, a mianowicie GG8+. Wersja ta charakteryzuje się jedną, ale za to ważną dla użytkownika dodatkową funkcjonalnością – nie wyświetla reklam.
Jarosław Rybus, rzecznik prasowy GG Network twierdzi, że „to tylko zbieg okoliczności”. Jego zdaniem „komunikator blokuje tysiące innych adresów WWW”, zaś świadome blokowanie linków konkurencji byłoby „głupotą i krótkowzrocznością”, na którą producent GG jest zbyt poważny. Zablokowane linki mają mieć bowiem związek z serwisami dostarczającymi darmowego hostingu – yoyo.pl i cba.pl, które były powszechnie wykorzystywane przez spamerów.
Według Rybusa, tym co dowodzi czystości intencji jego firmy, jest fakt nieblokowania linków prowadzących do stron jego największej konkurencji – Skype.com oraz Tlen.pl. Jednak na „czarnej liście” GG znalazły się też linki do jawnie konkurencyjnych projektów. Jak stwierdził Michał Sadowski, dyrektor generalny PRV.PL, wśród zablokowanych witryn znalazło się także Moblo.pl, niewielki serwis mikroblogowy z grupy Pino.pl. Serwis ten nie generuje dużego ruchu i trudno go uznać za wylęgarnię spamu, trudno też przypuszczać, by użytkownicy GG masowo wysyłali sobie linki do Moblo.
Co zatem, według Sadowskiego, może wyjaśniać fakt zablokowania tego mikrobloga? No cóż, w rękach GG Network znajduje się inny, konkurencyjny serwis mikroblogowy, Blip.pl. Inną ciekawą sprawą jest blokowanie linków do serwisów Patrz.pl (grupy Pino) oraz Wrzuta.pl (grupy O2). Serwisy te są dość popularne, mogły wygenerować znaczny ruch, w tym spamowy – jednak jak zwraca uwagę Sadowski, z jakiegoś powodu filtr antyspamowy Gadu-Gadu nie reaguje na linki prowadzące do Youtube.com – prawdopodobnie serwisu generującego największy ruch.
Niezależnie od tego, jakie były intencje grupy GG Network, cała sprawa pokazuje jednak, że niebezpiecznie powierzać jest swoją komunikację zamkniętym rozwiązaniom, które kontrolowane są tylko przez jedną firmę. Niestety, rynek komunikatorów to duży biznes i szanse na to, by doszło do spopularyzowania wolnego, przezroczystego dla społeczności klienta i protokołu komunikacyjnego są niewielkie. Za Jabberem nie stoją pieniądze porównywalne do tych, jakimi dysponuje Mozilla.
Źródło: InternetStandard.pl