Jak stworzyć idealne sieciowe portfolio? Praktyczne porady i przegląd narzędzi
2009-04-27 • Kategoria: internet
Strona internetowa zawierająca prezentację własnego dorobku zawodowego ułatwia pozyskanie nowych zleceniodawców i pełni rolę stale aktualnego curriculum vitae. Podpowiadamy, jak stworzyć portfolio, które zrobi pozytywne wrażenie na każdym pracodawcy.
W klasycznym rozumieniu tego słowa portfolio to teczka z przykładowymi pracami jakiegoś artysty. W szerszym znaczeniu to realizowana w dowolnej formie prezentacja zawodowego dorobku danej osoby. W założeniu ma ona pokazywać, że dany kandydat ma doświadczenie w określonej dziedzinie i posiada umiejętności konieczne do wykonania zadania lub zajęcia stanowiska.
W ostatnich latach dużą popularność zdobyły serwisy pełniące funkcję portfolio. Było to skutkiem kilku trendów: ogólnej popularyzacji Internetu w Polsce, przeniesienia relacji między klientami a zleceniobiorcami do Sieci, rozwoju technik programistycznych (takich jak PHP, JavaScript czy Flash), obniżenia kosztów hostingu i utrzymania domen oraz profesjonalizacji postaw ludzi pracujących w „nowej gospodarce”.
Sieciowe portfolio zyskało uznanie szczególnie wśród programistów i projektantów stron internetowych. Rozbudowane prezentacje zawodowego dorobku zaczęli publikować także graficy komputerowi, twórcy gier, fotografowie, specjaliści od użyteczności WWW oraz produktywności. W mniejszym stopniu trend ten dotyczył inwestorów czy kadry zarządzającej.
Dlaczego warto mieć własne portfolio?
Taki projekt pełni przede wszystkim rolę profesjonalnej reklamy w Sieci. W syntetycznej formie prezentuje potencjalnym zleceniodawcom możliwości danej osoby, stanowi dowód kreatywnego podejścia i zdolności szybkiego rozwiązywania problemów. Jest też źródłem referencji wystawionych przez dotychczasowych klientów.
Można wyróżnić cztery rodzaje portfolio:
1. Pierwsze, najczęściej spotykane jest zorientowane na znalezienie wymarzonej pracy. Powinno koncentrować się ono na zaprezentowaniu dorobku zawodowego oraz informowaniu o wykształceniu, przebytych szkoleniach itp. Polecane przede wszystkim początkującym.
2. Drugi rodzaj to portfolio zorientowane na generowanie stałych przychodów. Najlepsze dla wolnych strzelców, którzy mają co najmniej kilka lat doświadczenia i ustabilizowaną pozycję. Zawiera głównie dane o zakończonych projektach oraz referencje.
3. Trzeci typ to portfolio budujące reputację – może ono przybrać formę bloga. Twórca chce uchodzić za eksperta w danej dziedzinie i dlatego redaguje serwis WWW.
4. Czwarte, stosunkowo najrzadziej spotykane portfolio, jest nakierowane na budowanie społecznych więzi z innymi przedstawicielami branży. Nie przyda się więc mniej doświadczonym czytelnikom (jak portfolio budujące reputację) – jest skierowane do ludzi na tym samym poziomie rozwoju zawodowego co autor. Taki serwis także może mieć postać bloga.
Portfolio: podstawowe formy
Internetowe portfolio ma kilka form. Najprostszą i jednocześnie najmniej profesjonalną metodą jest tworzenie krótkich prezentacji w serwisach społecznościowych zorientowanych na budowanie kontaktów zawodowych (GoldenLine czy LinkedIn). Takie witryny umożliwiają opublikowanie podsumowania edukacyjnego i zawodowego wraz z najważniejszymi informacjami kontaktowymi.

Przykładowy profil w serwisie GoldenLine.
Rozwiązanie to ma jednak wiele wad i pełni wyłącznie funkcję uzupełniającą. Nie pozwala na zaprezentowanie całego dorobku. Programista nie umieści w GoldenLine próbek kodu, grafik nie doda najnowszych prac. Oczywiście takie rzeczy można opublikować w zewnętrznych serwisach, a w społeczności umieścić jedynie linki. Wtedy jednak zaburzona zostanie podstawowa zasada – portfolio nie będzie już zintegrowanym projektem.
Drugim sposobem na publikowanie prac jest założenie konta w serwisie posiadającym funkcje udostępniania różnego rodzaju zasobów. Fotografowie mogą więc zdecydować się na DeviantArt lub Flickra, programistów zainteresuje CodeGuru, CodeProject czy Programmer’s Heaven. Problem polega na tym, że te strony nie są przeznaczone do prezentowania zawodowego dorobku. To zwykłe bazy zasobów, gdzie pracodawcy raczej nie zaglądają.
Wyspecjalizowane serwisy do tworzenia portfolio
Serwisy pozwalające na stworzenie własnego portfolio z wykorzystaniem gotowych wzorów są dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie potrzebują w pełni profesjonalnych rozwiązań (lub też nie chcą inwestować w sieciową prezentację zbyt dużych środków). Najpopularniejsze aplikacje to:
- Behance Network. Witryna będąca połączeniem Deviant Artu i serwisu z zawodowymi prezentacjami. Przeznaczona dla grafików i projektantów WWW. Każdy użytkownik otrzymuje własną podstronę, która ułatwia dostęp do wszystkich prac. Osoby zarejestrowane dysponują adresem http://www.behance.net/nazwa_użytkownika.
- Carbonmade. Serwis skierowany przede wszystkim do grafików i projektantów WWW. Pozwala na stworzenie własnej podstrony (http://nazwa_użytkownika.carbonmade.com) i podzielenie wszystkich prac na kategorie. Obecnie znajduje się tutaj ponad 100 tysięcy zawodowych prezentacji.

Przykładowe portfolio z serwisu Carbonmade.
- Digication. Witryna o profilu naukowym, przeznaczona dla uczniów, studentów i nauczycieli. Oferuje skalowalne rozwiązania skierowane do poszczególnych grup – najbardziej rozbudowane pakiety mogą być wykorzystywane przez jednostki organizacyjne uniwersytetów czy organizacje naukowe.
- Finalcrit. Strona dla grafików, projektantów WWW, fotografów, dekoratorów czy architektów. Umożliwia szybkie założenie konta oraz profilu o adresie http://www.finalcrit.com/rodzaj_działalności/nazwa_użytkownika – nie wygląda więc to zbyt ładnie. Zaletą jest opcja dopasowania wyglądu portfolio do własnych potrzeb oraz prosty, przejrzysty interfejs podstrony.
- Qfolio. Rozwiązanie podobne do Carbonmade czy Finalcrit. Jest jednak skierowane do bardziej zaawansowanych użytkowników. Płatne oprogramowanie pozwala na stworzenie własnego, graficznego portfolio na dowolnym serwerze w dowolnej domenie. Łącznie do wyboru jest sześć stylów wizualnych – działają one podobnie jak skórki WordPressa.
- Voodoochilli. Stosunkowo niewielka (8 tysięcy zarejestrowanych użytkowników) społeczność twórców i artystów. Każdy z nich dysponuje w serwisie własnym portfolio. Funkcje oraz układ nawigacyjny sprawiają jednak, że usługa jest bardziej podobna do DeviantArtu niż do Carbonmade czy Finalcritu.
Bardziej profesjonalną alternatywą są witryny pozwalające na stworzenie własnego portfolio z wykorzystaniem pewnych gotowych schematów. W tym segmencie wyróżniają się takie aplikacje jak Carbonmade, Voodoochilli, Finalcrit, Digication czy Qfolio (szczegóły w ramce). Serwisy te wyposażono we wszystkie niezbędne narzędzia umożliwiające przygotowanie ładnie wyglądającej prezentacji zawodowej.
Usługi typu Carbonmade skierowano do osób, które nie posiadają umiejętności programistycznych i nie są gotowe wydawać tysiąca czy więcej złotych na stworzenie profesjonalnej strony WWW. Alternatywą jest w tym przypadku założenie bloga we własnej domenie. W takiej sytuacji koszty spadają do 100-300 PLN rocznie. Korzystając z gotowych rozwiązań użytkownik może zbudować witrynę samodzielnie.
Szczególnie sprawdza się tutaj WordPress. To gotowy system zarządzania treścią, który da się zainstalować na praktycznie dowolnym serwerze WWW. Wystarczy wybrać mało znany oraz estetyczny styl wizualny bloga, dodać kilka widżetów ułatwiających nawigację i zacząć tworzyć wpisy. W zależności od upodobań i specyfiki branży można pisać e-dziennik regularnie lub stworzyć „statyczną” stronę WWW.

WordPress: gotowa platforma pozwalająca na zbudowanie bloga, który może pełnić rolę portfolio.
W tym pierwszym wypadku blog będzie sam w sobie prezentacją zawodowych umiejętności. Potencjalny zleceniodawca przejrzy artykuły i na tej podstawie oceni, czy dana osoba posiada umiejętności i wiedzę niezbędną do wykonania określonego zadania. Ten model poleca się przede wszystkim fotografom (fotoblog) czy redaktorom –dziennikarzom.
Sprawdza się on również w wypadku programistów. Mogą oni publikować w e-dzienniku tutoriale czy gotowe do wykorzystania fragmenty kodu, rozwiązywać problemy czytelników oraz opisywać własne wyzwania zawodowe. Dzięki temu wyrobią sobie wśród innych osób z branży opinię ekspertów, którzy na dodatek reprezentują otwarte, przyjazne podejście.
„Statyczna” strona WWW z informacjami kontaktowymi i listą klientów sprawdzi się u projektantów serwisów internetowych czy speców od użyteczności – wszędzie tam, gdzie zakończone zlecenia same świadczą o zdolnościach pracownika. Oczywiście oba modele można ze sobą łączyć – łatwo wyobrazić sobie dewelopera, który ma w swoim blogu zarówno ciekawe tutoriale, jak i linki do stworzonych przez siebie aplikacji sieciowych.
Profesjonalne rozwiązania
Chcąc dysponować stuprocentowo profesjonalnym port folio, trzeba zainwestować trochę czasu i pieniędzy. Stosunkowo najłatwiej mają tutaj deweloperzy. Mogą oni stworzyć stronę WWW we własnym zakresie – przy okazji zastosować w niej zaawansowane techniki programistyczne, które zrobią wrażenie na potencjalnych klientach. Osoby działające w innych branżach muszą zainwestować w serwis co najmniej tysiąc złotych.
Tworzenie witryny od podstaw i umieszczenie jej na własnym serwerze oraz w dedykowanej domenie ma jednak dużo zalet. Całość prezentuje się dużo lepiej niż wizytówka w GoldenLine czy nawet blog oparty o WordPressa. Użytkownik ma do dyspozycji rozwiązania, które są elastyczne – pozwalają na dopasowanie portfolio do potrzeb pracownika i specyfiki branży, w której działa.
Niezależnie od tego, czy zawodową prezentację tworzymy we własnym zakresie, czy też korzystamy z pomocy zewnętrznego programisty, zawsze powinniśmy dokładnie przemyśleć koncepcję strony. Trzeba zadać sobie pytanie, czy faktycznie potrzebujemy zaawansowanego rozwiązania. Specyfika wielu branż eliminuje konieczność korzystania z takiej formuły.
Użyteczność portfolio
Portfolio, jak każda strona internetowa, musi bazować na podstawowych założeniach użyteczności (usability). Dotyczy to zarówno skali mikro, jak i makro. W tej pierwszej należy wziąć pod uwagę takie elementy jak tytuły, śródtytuły, wytłuszczenia, odpowiednie oznakowania linków itp. Wszystkie te rzeczy sprawiają, że tekst jest łatwiejszy do przeczytania i zrozumienia.
Nie warto stosować egzotycznych czcionek. Najlepiej zdecydować się na prosty projekt wykorzystujący takie popularne fonty jak Tahoma, Verdana, Arial czy Georgia. Portfolio nie może charakteryzować się „ciężkim” graficznie stylem wizualnym (ciemne tło, jasny tekst). I w tym aspekcie najlepiej zdecydować się na klasyczne rozwiązania (jasne tło, czarny lub szary tekst, niebieskie lub granatowe linki).

Świetny układ nawigacyjny, kolorystyka trochę gorsza (www.evaneckard.com).
Wyjątkiem od tej zasady jest prezentacja grafika czy fotografa. Tutaj dużo bardziej od treści liczy się forma. W takiej sytuacji warto postawić na mniej konwencjonalne rozwiązania – cały czas trzeba mieć jednak przed oczami potrzeby zwykłego użytkownika, który odwiedzając serwis, nie może być skazany na czytanie tekstów napisanych niewyraźną czcionką.

Estetyczna prostota, choć duże miniatury znacznie wydłużają czas ładowania (www.shinybinary.com/art.html).
Uniwersalne zasady dotyczą także rozmiarów fontów. Śródtytuły powinny być większe niż zwykły tekst, zasadnicze nagłówki muszą wyróżniać się jeszcze bardziej. Koniecznie trzeba przygotować zestaw kilku tytułów do wykorzystania na stronie. Powinny one pojawiać się w całej witrynie i prezentować pewien logiczny schemat (dzięki temu internauta będzie łatwiej orientował się w zawartości).
Idealna forma portfolio
Użyteczność musi również być uwzględniana w skali makro. Pierwsza zasada brzmi – wszystkie elementy portfolio powinny znajdować się na jednej stronie WWW. Jeśli ktoś jest grafikiem, powinien publikować swoje prace w witrynie, a nie linkować do materiałów we Flickrze. Ta sama zasada dotyczy fotografów. Oczywiście zwykłe zewnętrzne linki – prowadzące na przykład do projektów klientów – można jak najbardziej umieszczać.
Większość twórców zawodowych prezentacji sieciowych stawia na prostotę. Jedną z najczęstszych pułapek, w które wpadają twórcy portfolio jest stosowanie zaawansowanych, nietypowych rozwiązań programistycznych, projektowanie rozbudowanych stron WWW, wymyślanie dziwacznych układów nawigacyjnych i wprowadzanie zbędnej grafiki.
Portfolio oczami headhuntera
Rozmawiamy z Iwoną Kwaśną, konsultantem w specjalizującej się w rekrutacji pracowników dla sektora IT firmie HRK ITC.
Webhosting.pl: Jakie cechy (z pozycji headhuntera) powinno posiadać idealne sieciowe portfolio?
Iwona Kwaśna: Portfolio powinno przede wszystkim wyrażać indywidualność grafika, projektanta itp. Odzwierciedlać styl, pasje i zainteresowania. Nie należy jednak zapominać, że musi być tak zaprojektowane, by osoba je przeglądająca łatwo dotarła do informacji o wykształceniu, doświadczeniach zawodowych czy umiejętnościach.
Każdy z zaprezentowanych projektów powinien być opisany: kiedy został zrealizowany, w jakich technologiach, z użyciem jakiego sprzętu (np. w przypadku fotografa), co było największym wyzwaniem w trakcie realizacji zadania, albo w jaki sposób udało się te trudności pokonać.
Trzeba mieć na uwadze, by nie przeładować portfolio treścią i nadmierną ilością grafiki. Nie ma nic gorszego, niż wolno otwierające się obrazy, zniechęcające do dalszego przeglądania portfolio. Nie można też zapomnieć o dołączeniu tradycyjnego życiorysu lub CV do pobrania lub wydrukowania.
Dla których pracodawców liczy się to, czy kandydat prezentuje się w Sieci?
Trudno dokładnie to stwierdzić. Nie robiono dotychczas takich badań wśród pracodawców. Posiadanie sieciowego portfolio będzie cenione przede wszystkim przez pracodawców zatrudniających specjalistów z zakresu grafiki, architektury, tworzenia stron WWW. Można też przypuszczać, że przedstawiciele mniejszych firm będą zwracali większą uwagę na prezentację w Internecie.
W dużych firmach proces rekrutacji jest bardziej sformalizowany i mniej bezpośredni. Pierwszym etapem jest przesłanie CV, a dopiero potem można zaprezentować swoje dzieła – np. podczas spotkania rekrutacyjnego. Przesyłając jednak wraz z CV link do strony WWW, dajemy osobie rekrutującej możliwość zapoznania się z naszymi pracami już na etapie procesu selekcji kandydatów.
Z pewnością osoby parające się tworzeniem stron, grafiką komputerową i tradycyjną, fotografowie muszą portfolio posiadać. Potencjalni pracodawcy będą mieli łatwy i szybki dostęp do ich doświadczeń. Takie internetowe portfolio mogą też tworzyć architekci i projektanci wnętrz, gdzie będą prezentować zarówno projekty, jak i fotografie zrealizowanych pomysłów.
W wypadku programisty portfolio będzie raczej opisem, a nie pełną prezentacją zrealizowanych projektów – nie ma możliwości pokazania rozbudowanych wersji aplikacji. Warto dokładnie opisać rolę w projekcie, wykorzystane technologie oraz główne wyzwania, trudności. Lepszym sposobem na promocję będzie dla dewelopera prowadzenie tematycznego bloga.
Jakie są zalety tworzenia profesjonalnego bloga i traktowania go jak rozbudowanego portfolio?
Dzięki takiemu projektowi kandydat prezentuje się jako osoba zaangażowana w pracę – staje się tym samym atrakcyjnym „kąskiem” dla niejednej firmy. Prowadząc bloga, który w swej istocie zakłada interakcję z innymi internautami, przyciąga się osoby z branży, co daje szansę na wypromowanie swojej osoby jako atrakcyjnego współpracownika.
Można też rozwijać się dzięki uwagom – jeżeli oczywiście są one konstruktywne – zgłaszanym przez osoby przeglądające taką prezentację. Blog może stać się znaczącym forum wymiany myśli, pomysłów, wiedzy na temat zagadnień związanych z jego tematyką.
GoldenLine i LinkedIn – czy prezentowanie się w ten sposób w Sieci jest profesjonalne?
GoldenLine i LinkedIn to jedne z głównych narzędzi poszukiwania kandydatów przez headhunterów. Profil w tych serwisach to jakby wirtualne CV, gdzie prezentujemy główne informacje dotyczące doświadczeń zawodowych i osiągnięć. Formuła serwisu pozwala też na pokazanie się z nieco mniej formalnej strony, niż gdybyśmy wysyłali tradycyjne CV.
Należy jednak pamiętać, że funkcjonalności tych serwisów nie pozwalają na pełną prezentację osiągnięć. Mimo tego społeczności są przydatne – to świetna forma nawiązywania i utrzymywania kontaktów z osobami z branży. Dzięki nim łatwiej i szybciej dotrzemy do przedstawicieli firm, z którymi chcielibyśmy współpracować.
Oczywiście i tutaj wszystko musi być dopasowane do specyfiki branży. Jeśli portfolio należy do programisty specjalizującego się we Flashu, może ono zawierać elementy wykonane w tej technice. Fotograf z kolei musi siłą rzeczy opublikować wiele zdjęć. To wszystko spowalnia serwis i ogranicza użyteczność. Dlatego tak ważna jest optymalizacja kodu i wykorzystanie stabilnego serwera.
Idealne portfolio zaskakuje potencjalnego pracodawcę swoją formą. Jest ciekawe i unikalne. Jednocześnie pozostaje przejrzyste oraz proste. Wszystkie informacje są dostępne po dwóch-trzech kliknięciach. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy headhunter z agencji HR ma do przejrzenia kilkaset stron WWW i nie ma czasu na dokładne analizowanie każdej oferty.
Jakie informacje umieścić w portfolio?
Portfolio to nie tylko dobrze zaprojektowana strona internetowa, ale także zestaw informacji na temat potencjalnego pracownika. Danych takich powinno być więcej niż w tradycyjnym curriculum vitae. Z drugiej strony, nie można przesadzić i opublikować przydługiego raportu-cegły. Trzeba skoncentrować się na tym, co jest ważne, co „dobrze wygląda”, świadczy o pewnym prestiżu i stabilnej pozycji zawodowej.
Centralnym elementem portfolio jest podstrona „O mnie”. Musi ona jasno tłumaczyć czytelnikowi, kim jest autor serwisu, czym się zajmuje, w czym się specjalizuje, jakie ma kwalifikacje, wykształcenie, ukończone szkolenia i doświadczenie. Nie może zabraknąć miejsca na dane kontaktowe – e-mail, numer telefonu, loginy komunikatorów. Wszystko zgodnie ze standardami CV (imię.nazwisko@poczta.pl – nie misiaczek@poczta.pl).
Dodatkowe podstrony mogą zawierać na przykład referencje wystawione przez klientów czy informacje na temat warunków współpracy (umowa o dzieło, faktura VAT, dane na temat terminów realizacji zleceń, sposobu ustalania wynagrodzenia). Wszędzie trzeba pamiętać o tym, aby nie przesadzić z ilością serwowanych informacji i nie odstraszyć w ten sposób kontrahenta.
Serwis WWW powinien być tak zbudowany, aby maksymalnie ułatwić jego pozycjonowanie w wyszukiwarkach. Dzięki temu potencjalni zleceniodawcy nie będą pojawiać się wyłącznie dzięki poleceniu przez inne osoby. Dobrze dobrane słowa kluczowe oraz spełniająca wymagania użyteczności konstrukcja witryny to klucz do sukcesu.
Wygrać na rynku pracy
Budując sieciowe port folio, trzeba zawsze zwracać uwagę na to, aby zawrzeć wszystkie potrzebne informacje na jednej stronie, ale nie umieszczać tam żadnych zbędnych danych. Dzięki temu osoba przeglądająca serwis będzie pozytywnie zaskoczona konsekwencją autora. Zaprezentuje się on jako osoba, która wie czego chce, jest specjalistą w danej dziedzinie i „nie rozmienia się na drobne”.
Jeśli ktoś działa w więcej niż jednej branży, powinien zastanowić się nad stworzeniem dwóch czy trzech zawodowych prezentacji – po jednej dla każdej grupy docelowej. W ramach nich nie ma sensu promować wszystkiego, co się kiedykolwiek robiło. Budując idealne port folio, trzeba wykazać się umiejętnością wybrania najlepszych projektów i pokazania ich światu.